Równość płci. Czy jest na nią miejsce w polskiej szkole?

Żyjemy w czasach, w których nikogo nie dziwi już kobieta robiąca karierę zawodową czy mężczyzna zajmujący się domem. Równość płci powoli zaczyna być normą. Rośnie świadomość na temat szkodliwości starych stereotypów oraz społeczne wyczulenie na tych, którzy im hołdują. Dlaczego w kontekście edukacji najmłodszych, ten temat jest tak istotny?

 

Czym skorupka za młodu nasiąknie…

 

Chłopaki nie płaczą, złość piękności szkodzi, dziewczynka powinna być grzeczna i skromna, chłopiec odważny i zaradny…Te pozornie niewinne komunikaty, które tak silnie zakorzeniły się w naszym społeczeństwie, mają wpływ na całe życie młodego człowieka.

 

Odzwierciedlają się w każdym jego aspekcie, definiują życiowe decyzje i priorytety. 

 

W konsekwencji mała dziewczynka, która kiedyś była uczona, że grzeczniej i bezpieczniej jest nie wyrażać swojego prawdziwego zdania, a mówienie o swoich potrzebach może być uznane za nietakt, w przyszłości jest kobietą, która nie stawia granic i boi się sięgać po to czego chce.

 

Chłopiec, który od małego był przekonany, że emocje i  słabość mu nie przystoją, będzie mężczyzną, który tłumi swoje uczucia, nie potrafi ich wyrażać i o nich rozmawiać. 

 

Mitem jest, że nierówność płci krzywdzi jedynie kobiety, mężczyźni także ponoszą jej konsekwencje.

 

Od tego w jakim otoczeniu dorasta dziecko, zależy jego przyszłość. 

Wszystko czego słucha, co widzi i czego doświadcza jest niepisaną życiową wskazówką. 

Satysfakcjonujące życie prywatne i zawodowe składa się z drobnych decyzji i wyborów, których dokonać może tylko świadomy swojej wartości dorosły. 

 

Wartość ta ma swoje fundamenty m.in, w poczuciu bycia tak samo ważnym i równym z innymi ludźmi- niezależnie od płci. 

 

Co pomaga a co szkodzi?

 

Unikanie stereotypów i równe traktowanie w każdym tego słowa znaczeniu, to coś od czego trzeba zacząć. Chłopiec ma prawo do łez, a dziewczynka może mieć ochotę wspiąć się na drzewo. Chłopiec może lubić kolory, które odgórnie przypisane są “tylko dla dziewczynek”, a dziewczynka ubierać się tak jak lubi, bez obawy, że to kogoś urazi czy sprowokuje. Mowa tu o zupełnie normalnych, nie odbiegających od normy czy społecznych standardów zachowaniach, którym sami dorośli niepotrzebnie nadają rangę problemu. 

 

Jeśli chłopca interesuje gotowanie, a dziewczynka marzy o treningach piłki nożnej i dorośli uznają to za dziwne, komentują, a co gorsza wyśmiewają- to właśnie oni tworzą nierówność. Czasem może być to pozornie niewinna uwaga, która w głowie dziecka zostanie na zawsze. 

 

Często popełnianym błędem są także nierówne wymagania, jakie stawiamy względem obu płci.

 

Jeśli zeszyt ucznia jest prowadzony niestarannie , większe prawdopodobieństwo na wytłumaczenie tego faktu będzie miało miejsce w przypadku chłopca. Dbałość i sumienność to cechy, których (stereotypowo) z większym naciskiem wymaga się od dziewczynek. 

W przypadku gdy dziecko nie lubi sportowych gier zespołowych, bardziej prawdopodobnym jest, że zostanie to zrozumiane jeśli dzieckiem tym jest dziewczynka…

 

To właśnie przykłady sytuacji, które umacniają stereotypy i zamierzchłe schematy zachowań. 

 

Wszystko ma swój początek w wychowaniu i edukacji…

 

 Warto zastanowić się dlaczego, mimo że, korytarze najlepszych uniwersytetów przepełniają kobiety, to na wysokich stanowiskach wciąż przeważają mężczyźni (potwierdzają to nie tylko obserwacje, ale również badania naukowe). 

 

Dlaczego częściej to kobiety “poświęcają się” życiu rodzinnemu zapominając o swoich aspiracjach zawodowych i pasjach?

 

Czemu mężczyźni tak rzadko proszą o pomoc, kiedy sobie z czymś nie radzą?

 

Czy nie jest to wypadkową przekazywanych z pokolenia na pokolenie stereotypów?

 

Równość płci nie jest współczesnym “widzi mi się”, a prawem każdego człowieka- pora wrócić do tej naturalnej równowagi. Droga do niej jest długa, wymaga zaangażowania dorosłych, którzy wskażą odpowiedni kierunek swoim podopiecznym. Dobra wiadomość jest jednak taka, że każdy z nas może przyłożyć swoją cegiełkę do tej budowli- dbając o właściwe komunikaty i podejście do swojego dziecka.

 

Rodzice, którzy uczą dzieci w edukacji domowej mają czynny wpływ na to  jaki obraz świata pokazują swoim dzieciom. Jest to ogromna korzyść tego modelu edukacji…

Świadoma komunikacja i dobre wzorce to bezcenny dar dla przyszłych pokoleń.

 

Iga Serwińska